Jak narodziła się Sotta Kosmetyki
Wszystko zaczęło się od pytania. Jednego prostego pytania, które nie dawało mi spokoju przez lata.
Dlaczego kosmetyki, które mają dbać o skórę, zawierają substancje, których nazw nie potrafimy wymówić?
Studiowałam biotechnologię. Rozumiałam składniki, znałam ich działanie. I wiedziałam, że coś jest nie tak.
Decyzja, która wszystko zmieniła
W 2019 roku postanowiłam, że zamiast dalej narzekać, zrobię coś ze swoją wiedzą. Zaczęłam testować formuły w małym laboratorium na obrzeżach Warszawy.
Nie chodziło o rewolucję. Chodziło o powrót do prostoty. O składniki, które istnieją od tysięcy lat. O receptury, które działają – bo natura już dawno temu wymyśliła najlepsze rozwiązania.
Filozofia Sotta
Nazwa „Sotta" pochodzi od starosłowiańskiego określenia harmonii. To dokładnie to, czego szukamy – równowagi między nauką a naturą.
Nie jesteśmy przeciwko chemii. Jesteśmy za mądrym jej wykorzystaniem. Każdy składnik w naszych produktach przeszedł testy. Każdy ma udokumentowane działanie w literaturze naukowej.
Ale nigdy nie użyjemy substancji syntetycznej, jeśli istnieje lepszy odpowiednik naturalny.
Kim jesteśmy dzisiaj
Sotta Kosmetyki to niewielki zespół pięciu osób. Biotechnolog, dermatolog, specjalista od formulacji, grafik i ja – osoba, która po prostu zadała to jedno pytanie.
Pracujemy powoli. Każdy produkt powstaje miesiącami. Testujemy go na sobie, na rodzinach, na znajomych. Nie wypuszczamy niczego na rynek, dopóki nie jesteśmy w stu procentach przekonani.
Nasza obietnica
Nie obiecujemy cudów. Nie twierdzimy, że nasze produkty odmienią Twoją skórę w tydzień.
Ale możemy obiecać szczerość. Każdy składnik na etykiecie jest tam z konkretnego powodu. I każdy z nich jest bezpieczny, przetestowany i naturalny.
To wszystko, co możemy zrobić. Ale wierzymy, że to wystarczy.